piątek, 19 września 2014

Ostatnie dwa tygodnie.

Cześć.

Ostatnio narobiłem sobie zaległości na blogu i przerwałem wrześniowe wyzwanie aerobowe.
Jak wyglądały moje ostatnie dwa tygodnie? Wszystko toczyło się w okół przygotowań do sesji poprawkowej. Liczyłem zadania z matematyki, jadłem, próbowałem znaleźć chwilę na rower i tak w kółko. Niestety najczęściej wygrywała matematyka. Poza całkami podwójnymi i równaniami różniczkowymi czekała na mnie jeszcze metrologia. Zacząłem się jej uczyć dopiero po egzaminie z matematyki, ponieważ to matma była dla mnie priorytetem. Jestem teraz w trakcie oczekiwania na wyniki z obydwóch egzaminów.

Na początku września znajdowałem jeszcze chwilę na przejażdżkę, jednak jak na złość mój rower odmówił mi posłuszeństwa! Odłamała się część mechanizmu od przerzutek - nie było żadnej możliwości jeżdżenia. Jednak po kilku dniach liczenia zadań mój mózg nie był już wstanie tego wytrzymać. Potrzebowałem trochę odpoczynku. Postanowiłem, że pójdę biegać. Właśnie w taki sposób zapisałem się do wyzwania w aplikacji Endomondo, które polega na przebiegnięciu 1 mili w jak najkrótszym czasie. Był to mój pierwszy bieg od kilku miesięcy. Tak prezentują się moje statystyki:

 

Po powrocie do domu poczułem, że żyję. Potrzebowałem się dotlenić, trochę rozerwać. Postanowiłem, że w przyszłości postaram się poprawić mój wynik. Chciałbym zejść z czasem poniżej 6 minut. Dawno nie biegałem, ale nawet mi się spodobało. Myślę, że czasem będę odstawiał rower, aby trochę pobiegać. :)

Do tej pory w tym miesiącu pokonałem 214 km w czasie 10 godzin i 30 minut ze średnią prędkością 20 km/h. Z racji, że mam teraz kilka dni wolnego (do rozpoczęcia roku akademickiego) postaram się trochę nadrobić wyzwanie aerobowe.

Jednak w tej chwili najważniejszy jest dla mnie poniedziałek - 22 września - wtedy dowiem się, czy nadal studiuję. :D

Do przeczytania,
Fladerone


2 komentarze:

  1. Koniecznie daj znać, czy pozdawałeś wszystko :D U mnie w końcu pierwszy sportowy post :>

    OdpowiedzUsuń
  2. Złośliwość rzeczy martwych dopada w najmniej oczekiwanym momencie!

    POLECAM bieganie! :D zdecydowanie to moja ulubiona dyscyplina :)

    OdpowiedzUsuń